Kaszuby i Pomorze – region z przyszłością

Reprezentuję okręg, w którym żyją ludzie z wyjątkową tożsamością, silną więzią z ziemią i głęboko zakorzenionym poczuciem wspólnoty. Kaszuby to dla mnie nie tylko geografia – to sposób myślenia o tym, co lokalne, trwałe i warte ochrony.

Wierzę, że Pomorze stanie się energetycznym centrum Polski – i dbam o to, żeby ten proces odbywał się z poszanowaniem środowiska i lokalnych społeczności. Monitoruję stan jezior i wód gruntowych w regionie, interesuję się kondycją szpitali powiatowych i dostępnością transportu.

Moim sukcesem jest m.in. zwiększenie liczby bezpośrednich połączeń kolejowych do Chojnic – efekt miesięcy rozmów i nacisków. Małe zwycięstwa są ważne. Pokazują, że można.

Chcę, żeby Kaszuby i Pomorze były widoczne w debacie krajowej – nie jako region zapomniany, ale jako lider transformacji energetycznej, ochrony środowiska i lokalnej demokracji. Działam w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim i regularnie spotykam się z mieszkańcami – bo mandat bez kontaktu z ludźmi jest pusty.

Anna Górska w polu rzepaku

Solidarność i sprawiedliwość społeczna

Wychowałam się na wartościach solidarności. Dla mnie solidarność to nie slogan – to konkretna odpowiedzialność za tych, którym jest trudniej. Dlatego w swoim programie kładę nacisk na dostęp do publicznej ochrony zdrowia (w tym specjalistycznej, poza wielkimi miastami), na godne warunki pracy i na politykę mieszkaniową, która nie zostawia ludzi na pastwę spekulantów.

Jestem przekonana, że samorządy są kluczem do sprawnego państwa – to one najlepiej znają lokalne potrzeby. Dlatego pilnuję, żeby zmiany prawne nie osłabiały finansów gmin i powiatów, a zamiast tego dawały im realne narzędzia do działania. W Senacie zawsze zwracam uwagę na skutki ustaw dla samorządów.

Opowiadam się też za rozszerzeniem europejskich świadczeń socjalnych: europejską płacą minimalną, darmowymi lekami na receptę i europejskim funduszem budowy tanich mieszkań czynszowych. Polska zasługuje na więcej niż to, co oferuje dziś rynek.

Prawa kobiet – bez kompromisów

Prawa kobiet to dla mnie sprawa fundamentalna. Zbierałam podpisy pod ustawą liberalizującą dostęp do aborcji, byłam aktywna podczas Strajku Kobiet, pracowałam z kobietami doświadczającymi przemocy. Wiem, że słowa „godność” i „bezpieczeństwo” muszą mieć pokrycie w przepisach prawa – nie tylko w przemówieniach.

W Senacie konsekwentnie stoję na stanowisku, że prawo do decydowania o własnym ciele jest niezbywalnym prawem każdej kobiety. Nie godziłam się i nie będę godzić się na żadne rozwiązania, które to prawo ograniczają lub uzależniają od cudzej zgody. Jednocześnie walczę o równe wynagrodzenia, dostęp do antykoncepcji, wsparcie dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami i skuteczną ochronę przed przemocą domową.

Prawa kobiet to nie są „kwestie światopoglądowe”. To kwestie zdrowia, życia i równości. I o tę równość walczę bez ustępstw.